Metabolizm dla opornych – poznaj go i podkręć

Jeśli otaczasz się osobami, które są zbzikowane na tym samym punkcie co Ty, to Twoja pasja staje się Twoją pracą, a jednocześnie praca pasją. Do tego stwierdzenia doszłam na jednym ze spotkań w klubie odżywiania ( o nim w kolejnych wpisach), w którym spotkać można osoby posiadające jeden cel – dobrze i zdrowo się odżywiać, aby POPRAWIĆ JAKOŚĆ SWOJEGO ŻYCIA. Ostatnio na tapecie był metabolizm.

 

Chodliwe słowo, ale co to właściwie jest?

Dobrym porównaniem do działania metabolizmu jest palące się ognisko. Jeśli dobrze zaczynamy dzień tj. zjadamy pełnowartościowe śniadanie – do pół godziny po przebudzenia się – to tak, jakbyśmy podkładali dużo suchego, dobrej jakości drewna, dzięki czemu ognisko płonie,aż iskrzy! Jednym słowem koniec z kawą wypijaną na czczo i drożdżówką,  w roli ‘ śniadania’, zjedzoną gdzieś pomiędzy telefonem do klienta a spotkaniem z szefem.

 

Ogień powinien płonąć. Aby tak się działo należy utrzymać przerwy między posiłkami do max 3 godzinami.

Innymi słowy należy dodawać drwa, aby utrzymać ciepło i płomienie ( sprawną pracę metabolizmu).

Matka Olka radzi

W żadnym wypadku nie możesz dopuścić do posiadania bardzo silnego uczucia głodu – kiedy to zaczynają ci się trząść ręce, jest ci słabo itp. To oznaka, że poziom cukru spadł poniżej dopuszczalnego dla ciebie minimum. Jedz zatem regularnie, ale i zdrowo. Nie pozwól, aby w Twoim ognisku znalazło się mokre, spleśniałe drewno – unikaj smażonych na głębokich tłuszczu potraw, produktów zawierających tłuszcze trans ( słonina, utwardzone margaryny, fast food itp.) oraz wysoko przetworzonej żywności.

Na koniec dnia postaraj się zjeść kolację max. 3 h przed snem. Kolację odżywczą, ale lekką – taką, która nie będzie zmuszała twojego metabolizmu do pracy na zwiększonych obrotach, szczególnie, kiedy śpisz. Wtedy przecież trudniej jest strawić jedzenie i wyprodukować energię.

W nocy powinno się zatem jedynie równomiernie żarzyć 🙂

Cały ten płomień składa się z dwóch procesów: katabolizmu i anabolizmu. Są one przeciwstawne względem siebie i trwają nieustannie – nigdy nie ma sytuacji idealnego bilansu między nimi. Zmiany związane z nasileniem tych procesów ( szczególnie anabolizmu) są widoczne przede wszystkim u osób, które intensywnie ćwiczą, w postaci kształtowania się umięśnionej sylwetki.

Katabolizm  – warto wiedzieć

Katabolizm określamy jako destrukcyjne procesy, które polegają na rozkładaniu złożonych substancji do prostszych, przy jednoczesnym uwalnianiu energii, która jest niezbędna do utrzymania prawidłowej ciepłoty, skurczu mięśni oraz usuwania szkodliwych dla organizmu substancji.  Poprzez katabolizm obniżamy poziom energetyczny.

Przykładem katabolizmu jest np. cykl Krebsa, inaczej zwany cyklem kwasu cytrynowego, który przebiega w mitochondriom, a którego zadaniem jest utlenienie acetylokoenzymu  A i ulokowanie energii pozyskanej w tym procesie w chemicznych nośnikach energii ( np. GTP). Jest to swego rodzaju końcówka szlaku utleniania, np. glukozy.

W tym cyklu, oprócz syntezy różnych związków, które zostają wykorzystywane w dalszych procesach, dostarczane są również komórkom różne cząsteczki, będące dla nich paliwem zapasowym i budulcem do syntezy kolejnych związków ( np. cholesterolu, aminokwasów).

Anabolizm –  info. dla pakerów, panienek w legginsach na siłowni, ale i wszystkich dbających o zdrowie!

Anabolizm – jako odwrotność katabolizmu – buduje wszystkie tkanki, głównie mięśniowe. Aby jednak mógł wystąpić, musi najpierw wystąpić katabolizm. Innymi słowy najpierw niszczymy mięśnie podczas wysiłku fizycznego, by później móc je zregenerować i nadbudować. Dzięki anabolizmowi dostarczamy energii i podwyższamy poziom energetyczny, przez co powstają związki budulcowe, energetyczne i zapasowe  w naszym organiźmie.

Jak podkręcić METABOLIZM ?

Jest kilka SPRAWDZONYCH i NAPRAWDĘ DZIAŁAJĄCYCH sposobów na to, aby Twój metabolizm działał bez zarzutu.

Podsumowując należą do nich:

  • Zdrowe, zbilansowane śniadanie do pół godziny po przebudzeniu
  • Odpowiednia ilość snu ( dla osoby dorosłej jest to najlepiej 7-8 h na dobę)
  • Utrzymywanie aktywności fizycznej
  • Jedzenie lekkiej, ale odżywczej kolacji do 3 godzin przed snem
  • Unikanie tłustych i smażonych potraw, Fast fooda, słodyczy, żywności przetworzonej
  • Warzywa i owoce zjadane codzienne ( z naciskiem na warzywa)
  • Picie wody! Według WHO jest to min. 3 litry dziennie – stopniowo ( nie należy ‘ zalewać’ organizmu wypijając na raz 2,5 l, a pozostałe 0,5 w przeciągu reszty dnia)

Z życia wzięte

Są teraz dwie opcje:

Albo przeczytasz ten artykuł i za chwilę o nim zapomnisz, bo ostatecznie Ameryki tutaj nie odkryłam, a przecież zdiagnozowanej otyłości nie masz to i martwić się nie ma czym..

Albo – spróbujesz  wprowadzić swój metabolizm na odpowiednie tory i utrzymać efekty na długo! Nie jest to łatwe, ale gdy już przejdziesz pierwszy okres pokusy, by odpuścić, potem będzie super.

Wiem to po sobie. Generalnie jestem wysportowana i zdrowa, ale nie zawsze tak było. Przez pewien okres ważyłam więcej, odżywiałam się gorzej, przez co miałam chociażby gorszą odporność. Na szczęście to tylko chwilowy epizod, chociaż wiele mnie nauczył. Ale o tym później…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *